Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

DPD – nie polecam!

Dziś krótki tekst który przyda się wszystkim prowadzącym biznes e-commerce.

Masterlink czyli dawne DPD, obsługiwało mi kiedyś przesyłki związane z kolportowaniem materiałów z drukarni, zastrzeżeń nie było. Ale ta firma bardzo się zmieniła. Najpierw przeobraziła się w twór DPD a następnie połknęła innego konkurenta, mniejszą „Siódemkę”. Było to parę lat temu i mniej więcej od tego czasu zaczynają się same problemy.

Obieg dokumentów

Pierwsza podstawowa sprawa to obieg dokumentów. Firma DPD zmienia zasady gry kiedy chce i jak chce. Informuje Cie o tym za pomocą maila który wpada Ci najcześciej do zakładki spam w najlepszym razie do „ofert” lub „społecznościowe”. Nie wiem jak inni ale ja nie mam czasu przeglądać tych maili z zakładek do których trafia równie wiele innych śmieci. Wracając do początków DPD, każda zmiana była wysyłana drogą pocztową lub własnym kurierem w formie papierowej. Ranga takiego listu jest o tyle istotna że dostając papier do łapy, otworzysz kopertę i czy chcesz czy nie, rzucisz chociaż okiem o co chodzi. Jeśli zmiany które Twój operator wprowadza nie pasują Ci, zwyczajnie wypowiadasz umowę i kończysz współpracę.  Co ciekawe kolportażem tych dokumentów przed laty zajmował się ich własny etatowy kurier koszt więc był znikomy. Dziś nie wiesz nawet ile razy w roku zmieniają się zasady i jak bardzo na tym tracisz.

Termin doręczenia!

Kto ma dziś czas na kontrolę zleceń? Czy Twoje paczki firma DPD dostarczyła w wyznaczonym terminie 24 godzin i wykonała tą usługę poprawnie sto, a może czterysta razy, w miesiącu. A co jeśli tak się nie stało? Będziesz pisał(a) reklamację, dla każdego opóźnionego zlecenia? Nikogo nie interesuje czy masz na to czas. A może nie chce Ci się? Jeśli tak, to płać jak by Twoja paczką dojechała w terminie. Nikogo też nie obchodzi że Twój adresat może być rozczarowany i to Ciebie skreśli a nie firmę kurierską.

Reklamacje !

Reklamacje którą złożyłem w DPD po zaginięciu części zawartości paczki, rozpatrywana jest do dziś czyli szósty miesiąc. Nadal oczekuje od tej firmy konkretnych wyjaśnień. Spychologia poziom master!

Na koniec Crème de la Crème.

Po takich perturbacjach czas było zmienić przewoźnika. Aby jednak nie wpaść z deszczu pod rynnę, należy go najpierw wypróbować. Nie zamykasz więc współpracy z DPD, po prostu nie wysyłasz paczek i sprawdzasz nową firmę. Co wówczas zrobi DPD ? Uwaga – wystawi Ci fakturę za gotowość operacyjną. Brawo ! A Czy Wam ktoś zapłaci za to że będziecie gotowi, jutro rano „operacyjnie” do pracy? Czy raczej jednak trzeba coś konkretnego zrobić, żeby zarobić?

Ale oczywiście sami ocenicie!

Jeszcze nie ma komentarzy.

Co o tym sądzisz ?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*